PARMIGIANINO – MADONNA Z DŁUGĄ SZYJĄ

Francesco Maria Mazzola, Parmigianino, Madonna z dluga szyja, 1540
Parmigianino – Madonna z długą szyją
1534-40, Galeria Uffizi, olej na drewnie


Obraz ”Madonna z długą szyją“ został zamówiony w 1534 roku malarzowi Francesco Mazzola o przydomku Parmigianino do kaplicy kościoła Santa Maria dei Servi w Parmie. Obraz nie został zakończony i znaleziono go w warsztacie artysty w 1540 roku po jego śmierci. Pod koniec 17 tego wieku dzieło zostało zakupione przez Wielkiego Księcia Ferdinando de Medici i tak trafiło do Florencji.

Jest to jeden z najbardziej tajemniczych obrazów stylu manierystycznego, czyli nurtu, który pojawił się w latach dwudziestych szesnastego wieku. Charakteryzował się on naśladowaniem “maniery“ genialnych artystów takich jak Michał Anioł, Leonardo da Vinci i Rafaello, ale jednocześnie rezygnując z ogólnie przyjętych w renesansie reguł. Mówimy tutaj o braku przestrzegania zrównoważonej kompozycji, rezygnacji z perspektywy linearnej, z naturalnych kolorów, z anatomii i z naturalnej ekspresji. Artyści manierystyczni tacy jak Pontormo i Rosso Fiorentino, którzy kształcili się i pracowali we Florencji, używali jaskrawych kolorów, rozmywali kontury postaci, tworzyli dziwne kompozycje. Ich obrazy wiązały się również z wyrafinowaną symboliką religijną.

Posłuchaj kilka słów o tym przepięknym obrazie Parmigianino, o jego symbolice, odniesieniach i o manieryzmie.

PONTORMO – PIĘKNO NA CODZIEŃ

Pontormo.

Przechodząc obok kościoła Santa Felicita we Florencji, jeżeli jest akurat otwarty i mam chwilę czasu, zawsze zaglądam zobaczyć jedno z arcydzieł malarstwa czyli “Złożenie do grobu“ – Pontormo.

Pontormo Zdjecie z krzyza
Pontormo

Wczoraj, spoglądając znowu przez kraty na obraz, jedna ze starszych osób, obserwujących obraz wraz ze mną, obróciła się i z niebiańskim uśmiechem zapytała mnie retorycznie: “Non è meraviglioso?“
“Si, lo è, definitivamente“, odpowiedziałam, jeszcze zanurzona w kolorach, które jak stwierdziła jedna ze znajomych mi osób, która odnawiała obraz kilka lat temu, wyglądają ”kosmicznie“ z odległości kilku milimetrów.

We Florencji tak już jest, iż mamy dostęp do piękna na codzień i w jakiś sposób wkomponowuje się ono w nasze życie, nobilitując nasze wysiłki i pobudzając również do nabrania do nich dystansu.