FLORENCJA Z DZIEĆMI

Podróż do Florencji z dziećmi może być wspaniałą przygodą lub straszna udręką. Wiele zależy nie tylko od oczekiwań i cierpliwości, ale przede wszystkim od dokładnego zaplanowania atrakcji i czasu na odpoczynek i na posiłki.
Tutaj znajdziecie kilka porad jak zwiedzać Florencję z dziećmi oraz polecane przeze mnie atrakcje.

FLORENCJA Z DZIEĆMI

JAK ZWIEDZAĆ?

– Zależnie od wieku dzieci, lepiej zaplanować krótkie pobyty w muzeach, starając się pomyśleć wcześniej o przerwach na posiłek, toaletę czy odpoczynek.

– Starszym pociechom warto kupić online lub w jednej z florentyńskich księgarni specjalną ksiazeczkę-przewodnik. Pomoże im ona aktywniej uczestniczyć w zwiedzaniu. Na przykład: This is Florence.

– Bilety na kopułę, dzwonnicę, do muzeum Uffizi i Accademia lepiej zamówić online przed przyjazdem, by uniknąć przykrych kolejek.

– Warto zaplanować zwiedzanie rano lub późnym popołudniem, unikając w ten sposób tłumów i wysokiej temperatury.

– Trzeba zaopatrzyć się w przekąski i napoje. Mimo iż we Florencji nie brakuje barów i kiosków, często mają one wygórowane ceny i są przepełnione turystami.

Ogrod iris we Florencji

FLORENCJA Z DZIEĆMI?

Oto kilka moich propozycji:

1. Wejście na kopułę katedry (Duomo) lub na dzwonnicę Giotta – niezapomniane emocje

Piesze wejście na szczyt kopuły Brunelleschiego daje możliwość podziwiania zapierających dech w piersiach widoków, zrozumienia konstrukcji kopuły od wewnątrz i zobaczenia niesamowitych fresków na jej środkowej części, jak również wnętrza katedry z wysokości. Natomiast wspięcie się na szczyt dzwonnicy, wymagające trochę mniej wysiłku, oferuje punkty widokowe na miasto na każdym piętrze i wspaniały widok na kopułę.

Ta propozycja pełna niezapomnianych wrażeń jest polecana tylko nie lękającym się ciasnych przejść i wysokości!
Zarezerwuj bilety.

Dzik we Florencji Mercato Nuovo

2. Wizyta po mieście z przewodnikiem – sztuka i historia nie muszą być nudne

Wizyta po mieście może stać się interesującym i niezapomnianym przeżyciem dla dzieci.Przewodnik opowie ciekawostki, zabawne historie i przykuje uwagę dzieci i młodzieży na kilka godzin.
Zamów wizytę po Florencji ze mną.

3. Palazzo Vecchio – muzeum przyjazne dzieciom

Budynek-forteca na Piazza della Signoria oferuje wiele atrakcji: prywatne mieszkania Medyceuszów, wejście na mury obronne pałacu i na wieżę Arnolfa czy zejście do podziemi. Jeśli znacie inne języki, gorąco polecam wizyty tematyczne, oferowane przez muzeum

Przy zakupie biletów można również zamówić “family kit”, który pomoże zwiedzić muzeum razem z dziećmi w niebanalny sposób.

Palazzo Vecchio, wizyta dla dzieci

4. Ogrody: Boboli, Bardini, różany, Iris – zieleń i widoki

Spacer po ogrodach to chwila wytchnienia od zatłoczonego miasta i nacieszenie się świeżym powietrzem i zielenią. Ogród różany znajduje się pod panoramicznym placem Piazzale Michelangelo i jest bezpłatny, jak również ogród iris, który jest jednak otwarty tylko jeden miesiąc w roku (generalnie od 20 go kwietnia do 20 go maja).

Ogrody płatne i pełne historii to Boboli i ogród Bardini. Fontanny, alejki, punkty widokowe, ciekawe rzeźby, ukryte polany i jaskinie…to wszystko sprawi na pewno dużą satysfakcję dzieciom.

Forte Belvedere Florencja z dziecmi

5. Forte Belvedere – punkt widokowy na 360°

Szesnastowieczna forteca na wzgórzu dominującym Florencję, to dzisiaj punkt panoramiczny i miejsce na wystawy oraz koncerty na wolnym powietrzu. Miejsce jest mniej uczęszczane przez turystów, może również dlatego, iż trzeba się wspiąć na wzgórze. Wysiłek jest nagrodzony widokiem na miasto i napojem lub lodami w kawiarni.

6. Park Cascine – piknik, spacer, rower lub basen

Florencja choć o wiele mniejsza niż Nowy Jork posiada również duży park w centrum miasta. Kilka kilometrów alejek i zieleni wzdłuż rzeki Arno to miejsce na spacer, piknik, zabawę czy sport. W parku można wypożyczyć rower lub wrotki a w lecie jest otwarty basen Pavoniere. Bardzo często w parku organizowane są wydarzenia na wolnym powietrzu i można skorzystać z lunparku.

Muzeum San Marco we Florencji

7. San Marco – jak wyglądało życie zakonników

Klasztor San Marco to dzisiaj spokojne muzeum a niegdyś dominikański klasztor. Miejsce jest przepełnione atmosferą sztuki i ciszy, a cele dominikanów ozdobione freskami Beato Angelico pozwalają na wczucie się w atmosferę 15 go wieku. W bibliotece pokazane są pigmenty, kolory i narzędzia używane do tworzenia manuskryptów i fresków.

Muzeum Stibbert we Florencji

8. Muzeum Stibbert – dla miłośników historii i kultury orientalnej

Muzeum, kiedyś prywatna willa kolekcjonera Fredericka Stibberta, to szereg sal i pokoi wypełnionych eksponatami: zbroje, broń, obrazy, przedmioty innych kultur i cywilizacji. Szczególnie Sala kawalerii wywiera na zwiedzających niesamowite wrażenie. Naturalnej wielkości rycerze na koniach wydają się tylko czekać na rozkaz ruszenia do ataku.

Chimera z Arezzo, Florencja, Muzeum archeologiczne

9. Muzeum archeologiczne

Mało kto wie, iż we Florencji mamy wspaniałe muzeum archeologiczne i jedną z największych we Włoszech kolekcję eksponatów z Egiptu. Mitologiczne potwory, mumie, rzeźby bogów, przedmioty codziennego użytku, to wszystko pomoże rozbudzić wyobraźnię dzieci i młodzieży.

Chcecie wiedzieć więcej o miejscach wartych zobaczenia we Florencji? Zapraszam do poczytania.


Zamów wizytę po mieście z przewodnikiem.

KORONAWIRUS WE WŁOSZECH – A NIEBO JEST CORAZ BARDZIEJ BŁĘKITNE…

Koronawirus - budowa

KORONAWIRUS WE WŁOSZECH – KRYZYS
Trudno mi teraz skupić sie na sztuce i pisać dla Was o mojej ukochanej Toskanii, kiedy znajdujemy się w sytuacji kryzysowej i kiepsko widzimy zarówno ten sezon turystyczny, jak i ogólne, szersze perspektywy. Więc może lepiej napisać “jednym tchem” o tym, co dzieje się tutaj, właśnie teraz, na bieżąco. Epidemia, która na pewno zmieni nas wszystkich i oblicze świata, który wydawał nam się znajomy.

Wiem, że kryzys dotknął również Polskę, choć na razie w mniejszym stopniu, ale zagrożenie ekonomiczne dla wielu osób i dla gospodarki na całym świecie jest bardzo prawdopodobne. I wiem, że Wy jesteście jeszcze na etapie, na którym my byliśmy trzy tygodnie temu.

Gioconda z maska

PRZED EPIDEMIĄ
Jeszcze trzy tygodnie temu śmiano się wszędzie z sytuacji w Chinach, tak jak dzisiaj na świecie śmieją się z Włochów, nie zdając sobie sprawy, że za tydzień, dwa to samo może dotknąć również ich. Jeszcze dwa tygodnie temu, wszyscy tutaj mówili: 
– Bez paniki, to jest tylko poważniejsza grypa, na nią się nie umiera a umierają najwyżej tylko osoby starsze… 
Jeszcze tydzień temu kpiliśmy sobie i organizowaliśmy “antywirus party“, dzisiaj lękamy się o naszych bliskich, bo mogą być następni na liście. Albo będą potrzebować pomocy medycznej w jakiejkolwiek sprawie i nie będzie dla nich miejsca w szpitalu…

CZERWONA STREFA – KORONAWIRUS
Właśnie, w chwili kiedy to piszę, włoski rząd wydał dekret, iż całe państwo jest poddane zamknięciu i restrykcjom: “czerwona strefa”. Obowiązuje od jutra bezwzględny zakaz poruszania się bez potrzeby gdziekolwiek, wjeżdżania i wyjeżdżania z kraju i zostaną zamknięte prawie wszystkie miejsca publiczne. Pozostaną otwarte bary i restauracje tylko do 18-tej, supermarkety od poniedziałku do piatku i niektórzy bedą chodzić jeszcze do pracy, co jest tylko kwestią czasu. Dzień lub dwa, biorąc pod uwagę powiększającą sie bardzo szybko liczbę zakażonych, zamkną pewnie wszystko.

Zapalki

SYTUACJA W SZPITALACH – KRYZYS
Szpitale zaczynają być przepełnione, lekarze i personel medyczny pracują non stop, brakuje łóżek na oddziałach i nie wszyscy są już teraz przyjmowani. Zaczęto wcielać w życie smutną zasadę: przyjmujemy tych, którzy są młodsi. Liczba zakażonych przerosła 9 tysięcy a ponad 700 osób potrzebuje terapii intensywnej. Tylko dzisiaj umarło na koronawirusa prawie 100 osób i wierzcie mi, nie była to miła śmierć, jeżeli śmierć w ogóle moze być miła… W samotności, pod aparatem tlenowym i bez bliskich, których wizyty są zabronione. Nawet pogrzeby są na razie wstrzymane do odwołania.

Mamy do czynienia z eskalacją wydarzeń z dnia na dzień i zdajemy sobie wreszcie, konkretnie sprawę z powagi sytuacji.
Jest źle.
I będzie gorzej.

Dzień za dniem, śledzimy numerki, budzimy się i zasypiamy z jedną myślą… a może to tylko zły sen? Nie ma stref wolnych od wirusa, nie uznaje on granic i zakazów, murów i nie da się go zamknąć pod kluczem. 

Hayes Pocalunek w czasach koronawirusa, Tvboy

Czytamy zakurzone książki (bo biblioteki są zamknięte a do księgarni lepiej nie chodzić), oglądamy filmy, na które nigdy nie mieliśmy czasu, gotujemy i robimy gruntowne porządki, chodzimy na samotne lub rodzinne spacery, rozmawiamy z naszymi dziećmi, pielęgnujemy ogród i wysyłamy sobie nawzajem pocieszające smsy. 

W powietrzu czuć rezygnację i rownież agresywność, no bo kto jest winny za zarazę? Na kim odreagować frustrację?
W wielu więzieniach doszło do buntów i zamieszek, nasiliły się kradzieże i napady w mieście.
Pająk wolno snuje swoją napiętą sieć… 

A Wenus spędza samotne noce w Uffizi, Dawid kontempluje pustą salę Akademii, Perseusz dziwi się, iż nikt nie podziwia jego naprężonych muskułów, kina i sale teatralne porastają kurzem, restauracje zasunęły werandy, niektóre firmy przygotowują sie pomału do bankructwa, ci, którzy nie pracują i nie mają oszczędności albo jakiejś konkretnej pomocy, pomału myślą o najgorszym.

Czekamy… a tymczasem w głowach dźwięczy piosenka Rina Gaetano, którą być może znacie: “Ma il cielo è sempre più blu”, A niebo jest coraz bardziej błękitne…