TANIO, SMACZNIE I LOKALNIE

Czyli moja lista miejsc, gdzie dobrze zjeść we Florencji i nie przepłacać.




Najlepsza pizza we Florencji, to zdecydowanie w Pizzeria Da Michele, zaraz przy Mercato centrale. Zgodnie z tradycją neapolitańską, miasta, z którego wywodzi się pizza, jest ona robiona na cieście trochę grubszym i tylko w kilku rodzajach, sekretem jest właśnie wysoka jakość każdego składnika. Nie można tam rezerwować miejsca, tylko należy przyjść i zapisać się na liście i poczekać. Jeżeli chcecie uniknąć kolejki i czekania, po prostu przyjdźcie w godzinach około 12 i 18.30-19 czyli trochę wcześniej niż Włosi.

Trattoria Mario
Obok Pizzerii San Michele, historyczne miejsce od 1953 roku. Najlepsze tradycyjne toskańskie dania takie jak befsztyk czyli bistecca fiorentina, rosticciana czy pappa al pomodoro. Nie jest to miejsce wyszukane, wszyscy razem siedzą przy stole, w gwarze i szumie, popijając vino di casa, czyli wino lokalne. Polecane dla tych, którzy mają ochotę na folklor i tradycje i na rozmowę z sąsiadem. Obowiązują te same zasady nie-rezerwacji.



Mercato centrale czyli główny targ, to wielka hala zbudowana pod koniec 19-tego wieku i kilka lat temu odrestaurowana. Na parterze znajdziecie targ i wiele miejsc, gdzie smacznie i szybko zjeść, jak na przykład historyczne miejsce: Da Nerbone, wyspecjalizowane we flaczkach (trippa i lampredotto po włosku) albo stanowisko z rybami, gdzie możecie spróbować „Frittura di pesce” czy miejsce, gdzie sprzedają świeżo zrobiony makaron, tortellini i ravioli. Podczas gdy targ jest otwarty do godziny 14tej, na pierwszym piętrze możecie zjeść aż do północy, rozkoszując się przysmakami z różnych części Włoch albo potrawami wegańskim czy też chińskimi pierożkami, lepionymi na Waszych oczach.

Il Latini
Restauracja, która od wielu lat cieszy się dużą popularnością wśród turystów jako miejsce tanie i przygotowujące typowo toskańskie potrawy. Znajduje się w samym centrum miasta, niedaleko Santa Maria Novella i trzeba poczekać w kolejce na zewnątrz na miejsce.

Il Vegetariano, 15 minut od Duomo, historyczne miejsce, gdzie od lat gotują pysznie po wegetariańsku i wegańsku, nie wydziwiając, czyli używając składników ogólnie dostępnych. Codziennnie inne propozycje dań na tablicy, świeże warzywa i przepyszne torty. Zdrowo i niedrogo.


,
Libreria Brac
Mała księgarnia z kilkoma stolikami gdzie przygotowują potrawy wegetariańskie i wegańskie w oryginalny sposób. Polecana, jeżeli macie ochotę na ciszę i spokój i na skosztowanie czegoś innego, nie zapomnijcie tylko o zarezerwowaniu wcześniej. Do zamówienia piatto unico, czyli jedno danie za 15 euro, do którego możecie wybrać jedną przystawkę, jedno pierwsze danie i jedno drugie. Mają też wspaniały wybór win i smakowite desery.

Street food
W centrum Florencji, możecie smacznie zjeść panino czyli kanapkę, sprzedawaną w ciasnych uliczkach na przykład koło kościoła Santa Margherita dei Cerchi czy na Via dei Neri. Możecie zamówić z listy lub sami wybrać składniki. Taka kanapka kosztuje 4 albo 5 euro a do tego kieliszek wina około 2 euro. 
Na ulicach sprzedawane są również kanapki z flaczkami czyli trippa i lampredotto. Podczas gdy trippa to nasze flaczki, lampredotto to żołądek wołowy. Do kanapek jest dodawany sos zielony lub pomidorowy. Inną specjalnością jest bollito: czyli gotowane kawałki różnych mięs.



Self Service Leonardo
W samym centrum obok Piazza della Repubblica. Miejsce bardzo lubiane przez grupy turystyczne. Szybko, tanio i smacznie, taki rodzaj stołówki jeżeli nie chcecie przepłacać, nie interesuje Was aspekt estetyczny a do brzucha coś dobrego trzeba wrzucić i najlepiej na siedząco. Ceny pierwszych przystawek to 3 euro, pierwszych dań to około 4 euro i tak dalej.

Generalnie polecam lokalne miejsca po drugiej stronie rzeki Arno, gdzie naprawdę można smacznie zjeść, bez przepłacania, na przykład: Caffè Notte Bistrot, Osteria Paradiso, Trattoria dell’Orto, Trattoria 4 Leoni , I Brindellone.

NAJLEPSZE WIDOKI WE FLORENCJI

Gdzie we Florencji można zobaczyć najlepsze widoki na miasto? Oto kilka znanych i mniej znanych miejsc specjalnie dla Was.




Definitywnie na pierwszym miejscu: Piazzale Michelangelo i ogród delle Rose tuż pod nim. Do Piazzale czyli placu, możecie podejść na piechotę, przechodząc przez Via San Niccolò. Trochę pod górkę, ale nie jest aż tak ciężko jak mogłoby się wydawać. Stamtąd macie piękny widok na całą okolicę , możecie podejść jeszcze wyżej aż do kościoła San Miniato i przy okazji wejść i zwiedzić to przepiękne miejsce, jedno z najstarszych we Florencji. W 2018 roku świętowano tutaj tysiąclecie. (sic!) A w lecie sympatyczni benedyktyni przygotowują dobre lody do nabycia w aptece – farmacia przed kościołem.

Natomiast przy schodzeniu, zaglądnijcie do Giardino delle rose, czyli różanego ogrodu. Można tam odpocząć wśród zieleni, zapachu róż, podziwiając widoki na miasto i rzeźby belgijskiego artysty: Jean-Michel Folon. Miejsce w tygodniu jest bardzo spokojne.



Villa Bardini, ogrody Boboli i Forte Belvedere.
To trzy miejsca, które możecie odwiedzić płatnie. Villa Bardini często organizuje dni bezpłatne, natomiast ogrody Boboli są gratis w każdą pierwszą niedzielę miesiąca. Oferują one wspaniałe widoki na miasto, którymi będzie miło nasycić oczy i pochwalić się przed znajomymi. I nie tylko, w Villa Bardini i Forte Belvedere często organizowane są interesujące wystawy i ekspozycje a Boboli jest historycznym ogrodem Medyceuszy.

Fiesole
Małe miasteczko niedaleko od Florencji, założone przez Etrusków. Możecie tam podjechać autobusem miejskim z Santa Maria Novella czy od San Marco w 20 minut. Tym razem widok na miasto i okolice z innej strony. Jeżeli zdecydujecie się na wizytę, polecam zajrzeć do katedry, kościoła Św. Franciszka i do muzeum archeologicznego. W Fiesole znajduje się również bardzo dobrze zachowany teatr rzymski.



Kościół Orsanmichele
W każdy poniedziałek i sobotę rano, można wejść nie tylko do kościoła, ale również na pierwsze i drugie piętro budynku, podziwiając niesamowite widoki na centrum miasta i oryginalne posągi, takich artystów jak Lorenzo Ghiberti, Verrocchio, Donatello czy Giambologna, które kiedyś znajdowały się w niszach na zewnątrz budynku.

W samym centrum miasta, niektóre tarasy hoteli i kafejek oferują niezłe widoki.
Podaję kilka z nich:
Hotel Minerva
Niedaleko dworca Santa Maria Novella, super widok i basen na tarasie, idealne miejsce na aperitivo przy zachodzie słońca. Polecany jeżeli macie ochotę zrobić na kimś wrażenie.



Student Hotel
Otwarty w 2018 roku, obecny w największych miastach Europy. Roof bar z małym basenem dostępny dla wszystkich. W środku obiektu zachwycą Was również murales znanych artystów street art i nietypowy design. Trochę poza centrum miasta, ale polecany jeżeli szukacie czegoś na weekendowe wyjście. Bardzo często organizowane są tutaj: koncerty, wystawy i różne specjalne wydarzenia, szczególnie w sezonie.

Hotel Cavour
W samym centrum miasta, elegancki taras dla miłośników miejsc ekskluzywnych. Ma się wrażenie znajdowania się w zupełnie innym wymiarze, na samym dachu Florencji.
Drinki drogie, ale płacimy za położenie.

Caffè del Verone przy Muzeum degli Innocenti.
Widok na synagogę i dachy centrum, miła pauza na dobrą kawę niedaleko katedry czyli Duomo. Moje ulubione miejsce na chwilę wytchnienia. W sezonie, wieczorami często są organizowane koncerty.



Biblioteka Oblate
Mało znane miejsce przez turystów, duża biblioteka, kafejka i duży taras w starym klasztorze. Nietypowy widok na kopułę Brunelleschiego, również dobre miejsce na obiadek, aperitivo czy poczytanie książki w spokoju. Uczęszczana głównie przez studentów.




Celowo pominęłam takie miejsca jak Kopułę, Kampanilę czy wieżę Palazzo Vecchio. Wiadomo, że widok stamtąd jest murowany!

DAWID – IKONA RENESANSU

We Florencji dalej leje deszcz, dzień za dniem (leje to właśnie celowo wybrane słowo, by oddać sytuację) a listopad to już chyba taki miesiąc mokry i ponury. Pada obficie również na kopię Dawida, dłuta Michała Anioła, którą możecie podziwiać przed wejściem do Palazzo Vecchio i korzystając z przymusowego zamknięcia w domowych pieleszach, przyszła mi ochota napisać właśnie o powstaniu tego arcydzieła.



Jakoś pod koniec 15-tego wieku, Opera del Duomo, czyli organizacja odpowiedzialna za zarządzanie katedrą, baptysterium i kampanilą, planuje realizację posągów proroków do ozdobienia górnych nisz głównego kościoła. Michał Anioł, 26-letni artysta, już wtedy sławny, świeżo po powrocie z Rzymu, gdzie wyrzeźbił Pietę, podejmuje się wyzwania i zaczyna pracę nad Dawidem we wrześniu w 1501 roku. Musicie wiedzieć, iż bryła marmuru, nad którą pracuje, została odrzucona wcześniej przez dwóch artystów: Agostino di Duccio i Antonio Rossellino. Uważali oni, iż jakość tego marmuru pozostawiała wiele do życzenia, był on pełen wad i dziurek i podjęcie się tego przedsięwzięcia graniczyło z szaleństwem. Michał Anioł był wystarczająco szalony, by takie wyzwanie podjąć i pracować nad nim dzień i noc. Jak opisują jego biografowie, kiedy artysta pracował nad niektórymi projektami, prawie w ogóle nie spał, marnie się odżywiał i nie zmieniał ubrania, do takiego stopnia, iż kiedy trzeba było je w końcu zdjąć, odrywano je razem z płatami skóry. (sic!)

Już w październiku, miesiąc po zaczęciu pracy, rzeźbiarz wydaje nakaz budowy rusztowania, by chronić się przed wzrokiem ciekawskich i móc pracować w spokoju. Natomiast 23-go czerwca w 1503 roku, w dzien patrona miasta, Św. Jana Chrzciciela, posąg zostaje oficjalnie pokazany mieszkańcom miasta, przyprawiając ich o zachwyt, zdumienie i przysłowiowy zawrót głowy. Rok później, specjalna komisja, w której brali udział między innymi: Leonardo Da Vinci i Botticelli, podejmuje decyzję umieszczenia posągu przed wejściem do Palazzo Vecchio.



Biblijny młodzieniec, który staje do walki z o wiele większym od niego i ubzrojonym wrogiem, wygrywa pojedynek dzięki procy, wierze i pomocy boskiej, broniąc w ten sposób swój lud przed atakiem. W ten sam sposób, Florencja-miasto broni się przed najeźdzcami, wpływami papieża i zachęca obywateli do chronienia wartości republikańskich: wolnego wyboru, uczestnictwa, odwagi, widząc w rzeźbie odbicie tych cnót i cech.

Mało kto wie, że podczas transportu posągu z miejsca budowy przed „ratusz”, została ona obrzucona kamieniami, prawdopodobnie z powodu nagości. Michał Anioł decyduje się więc na umieszczenie pozłacanej girlandy na wysokości bioder, która zakrywa strategicznie, intymne części ciała. Dawid miał też na głowie wieniec laurowy, a proca i pas na plecach były pozłacane.



Co ciekawe, wcześniej, biblijny bohater był zawsze przedstawiany po walce, z odciętą głową Goliata u stóp (jak na zdjęciu), w tym wypadku, jest pokazany przed starciem. Michał Anioł wykorzystuje ten moment, by pokazać koncentrację, napięcie mięśni i doskonałą znajomość ludzkiej anatomii, którą studiował jak wiele innych artystów przy sekcji zwłok. Głowa i dłonie są pokazane jako większe niż naturalnej wielkości, ale prawdopodobnie jest to spowodowane przewidywaniem patrzenia na posąg z dołu, z dużej oddległości i chęcią podkreślenia właśnie tych szczegółów. W oczach Dawida są wyrzeźbione serduszka, co miało oddawać lepiej efekt światłocienia.

Oczywiście artysta inspiruje się rzeźbą klasyczną o czym świadczy choćby poza bohatera – contrapposto, czyli oparcie ciężaru ciała na jednej nodze podczas gdy druga jest zgięta, co oddaje efekt ruchu. Co do wyrazu twarzy, Michał Anioł spogląda na Św. Jerzego, dłuta Donatello z 1415 roku. Istnieje duże podobieństwo i wiemy, iż Donatello był jednym z nielicznych artystów, podziwianych i wysławianych przez naszego Florentyńczyka.



W 1873 roku, oryginał rzeźby zostaje przetransportowany do Accademii pod specjalnie zaprojektowaną Trybunę. Decyzja została podjęta, by uchronić dzieło przed czynnikami atmosferycznymi i różnymi zniszczeniami. Na przykład w 1527 roku, podczas zamieszek publicznych na placu, jeden z kamieni uderza w ramię Dawida, które upada na ziemię i łamie się na trzy części. Na szczęście, w tłumie, dwaj młodzieńcy szybko ocalają ramię, wywożąc je na taczce. Przez 50 lat, rzeźba pozostała uszkodzona, dopiero Giorgio Vasari, architekt Uffizi i wielki admirator Michała Anioła, doczepił w końcu jej ramię.


Ideał piękna, ikona, imponująca wielkość i oddanie szczegółów… Wybierzcie się do Galerii Accademii jeśli chcecie podziwiać jedną z najpiękniejszych rzeźb wszystkich czasów. W muzeum znajdują sie również inne dzieła artysty takie jak Św. Mateusz i niedokończeni Niewolnicy lub Jeńcy.