KUCHNIA TOSKAŃSKA

Aktualnie w wielu miejscach świata, odizolowani od innych, oddajemy się z pasją gotowaniu. Mamy więcej czasu i również większą ochotę na smakołyki i na nowości. Sama też codziennie przygotowuję nowe potrawy czy zestawienie, którego nigdy wcześniej nie próbowałam. Robię naleśniki, krokiety, placki, pizzę, nowe sosy do makaronu, zapiekane warzywa i risotta, lasagne i inne a syn wypieka czasem ciasta i biszkopty, bo brakuje mu słodkości.

Dlatego z przyjemnością napisałam artykuł o kuchni toskańskiej z linkami do przepisów, które możecie teraz wypróbować w Waszych domach. Wystarczy kliknąć na podkreślone potrawy w tekście i otworzy się Wam strona z przepisami polskich blogerek, pasjonujących się kuchnią.

Chleb toskanski

Podobno to właśnie w Toskanii powstała dzisiejsza kuchnia francuska. Kiedy w 16 tym wieku Katarzyna Medycejska wyjechała do Francji, wydana za mąż za Henryka II Walezjusza, zabrała ze sobą prywatnych kucharzy i cukierników. Jej ulubione potrawy i składniki takie jak zupa cebulowa, karczochy, besciamella, omlety czy kaczka w pomarańczach weszły na stałe do repertuaru kuchni francuskiej. Francuzi zaprzeczają w odwiecznym sporze i rywalizacji o wyższości jednej kultury nad drugą, ale wiemy, iż jest w tym dużo prawdy. Wiele tradycyjnych przepisów kuchni toskańskiej pojawiło się w tamtych czasach na dworze francuskim.

Jednak kuchnia toskańska i francuska bardzo się od siebie dzisiaj różnią. W Toskanii używa się prostych i sezonowych składników, tworząc potrawy, które dostarczają satysfakcji podniebieniu i jednocześnie są łatwe do zrobienia i tanie. Kuchnia francuska zmodyfikowana w czasach przesadnie wyrafinowanego dworu w Versailles stała się dość skomplikowana, pracochłonna i droga. Wyjątkiem są oczywiście niektóre potrawy regionalne.


Panzanella Toskania

By zrozumieć kuchnię toskańską wystarczy wziąć kromkę niesłonego, tradycyjnego chleba nazywanego “ciabattą”, polać ją olejem z oliwek i już mamy gotową przystawkę lub podwieczorek. To nie makaron, ale chleb był podstawowym produktem w Toskanii, a jego resztki nigdy nie były wyrzucane, tylko przygotowywano z nich wiele potraw. Na przykład odświeżającą “panzanella” z ogórkiem, cebulą, pomidorem i octem; “ribollita“ czyli zupę z warzyw i fasoli; czy też ”pappa al pomodoro“ ze świeżymi, dojrzałymi pomidorami. Chleb do dzisiaj towarzyszy każdemu posiłkowi i pojawia się na stole razem z wodą, pieprzem, solą, octem i oliwą.

PRZYSTAWKI I PIERWSZE DANIA NA CHLEBIE
Fettunta – to nic innego tylko grzanka z czosnkiem i z oliwą. Pojawia się na stołach na jesień, zaraz po tłoczeniu świeżego oleju. Jeśli nigdy nie próbowaliście takiej świeżej oliwy, to jej cierpki smak może Was trochę zaskoczyć. Osobiście uwielbiam ten smak i na jesień wszystko nią skrapiam.

Bruschetta z pomidorem i bazylia

Bruschetta con pomodoro – czyli grzanki z pomidorem, czosnkiem i bazylią. Wszystkie składniki powinny być świeże, a pokrojone w kostki pomidory z czosnkiem, bazylią i oliwą muszą trochę postać, by nabrały smaku. Uwaga, “bruschetta” wymawia się brusketta, a “schiacciatta” – skiacziatta.

Crostini con cavolo nero e fagioli – czyli grzanki z jarmużem i z białą fasolą “cannellini” lub “zolfini”, skropione oliwą. Oliwy, jak już zauważyliście, dodaje się do wszystkiego i najlepiej na surowo, bo zachowuje w ten sposób swoje wartości odżywcze. Jarmuż jest bardzo popularnym warzywem w Toskanii, robi się z niego zupy, risotto, grzanki, pesto czyli sos do makaronu itd. Posiada wiele wspaniałych właściwości i cudowny smak, więc koniecznie polecam Wam dodanie go do Waszej diety.

Crostini con fegatini – grzanki z pasztecikiem drobiowym o bardzo delikatnym smaku, tradycyjnie przygotowywanym w Toskanii. Często dodaje się do grzanek przed położeniem pasztetu “vin santo” czyli tutejsze słodkie wino deserowe lub brandy.

Ribollita zupa

Ribollita – przepyszna zupa z warzyw i białej fasoli, która jak mówi nazwa “ribollire” = gotować ponownie, powinna być kilkakrotnie odgrzewana. Jest to przepis prawdopodobnie wymyślony, by zużyć resztki chleba, fasoli i warzyw i mieć w ten sposób posiłek na kilka dni. Ilość warzyw potrzebnych do przygotowania tej zupy jest zadziwiająca i każda kucharka ma swój sprawdzony sposób na jej przygotowanie. Jako Polka zachwycam Włochów umiejętnością przygotowania pysznej robollity.

Panzanella – sałatka na upały z ogórkiem, pomidorem i surową cebulą, porządnie skropiona octem. Jej smak jest dość mocny, więc możecie przygotować wersję ze szczypiorkiem zamiast cebuli i z mniejszą ilością octu.

Pappa al pomodoro – gęsta zupa z dojrzałych na słońcu pomidorów. Sekretem są właśnie pyszne pomidory, więc trudno wyobrazić sobie tą potrawę z pomidorów szklarniowych.

Cacciucco Livorno

Cacciucco – tradycyjna zupa rybna z nadmorskiego Livorno, do przygotowania której używa się wielu rodzajów ryb, dzisiaj aż 13 rodzajów, podczas gdy kiedyś używano ich pięć. Na przykład: kałamarnice, mątwy, mureny, małże, ośmiorniczki i podobne. Nie może brakować brzydkiej lecz smacznej ryby skorpeny. Zupa ma lekko pikantny smak i każdy szanujący się mieszkaniec Livorno posiada własny przepis. Nie jest łatwa do przyszykowania, biorąc pod uwagę, iż każdy typ ryby ma inny czas gotowania a wszystko trzeba przed gotowaniem porządnie wyczyścić.

INNE PIERWSZE DANIA
W Toskanii często spotkacie się z makaronem „pappardelle” czyli długim i szerokim jak wstążka makaronem jajecznym i z „pici”, szczególnie popularnym grubym, długim makaronem w rejonie Sieny. Podaje się je z sosami mięsnymi: z dzika – al cinghiale, z sarny – al capriolo, z kaczki – all’anatra, z królikiem – al coniglio czy z zającem – alla lepre.

Gnudi – czyli kuleczki ulepione ze szpinaku, ricotty, jajka i gotowane potem jak kluski w wodzie. Nazywane sa gnudi lub nudi czyli nagie, ponieważ zazwyczaj ricotta i szpinak są używane jako farsz do pierogów “ravioli”. W tym wypadku podaje je się bez pasty.

Pecorino z Pienzy, sery

SERY
Serów jest we Włoszech tysiące rodzajów, krowie, owcze, kozie, świeże i dojrzale czyli “stagionati”. Kilka najbardziej znanych to: Pecorino di Pienza, Marzolino, Caciotta, Ricotta, Stracchino, Caprino. Sery owcze te twardsze dojrzewają kilkanaście miesięcy i często mają aromatyczną skórkę z orzechami, z sianem, z ziołami. Również miejsce dojrzewania ma duże znaczenie, na przykład w grocie czyli “in grotta” czy “in fossa di tufo” czyli w specjalnym zagłębieniu wykonanym w skale z tufo. Nie zdziwcie się, że za takie sery zapłacicie drogo, ale warto.

WĘDLINY
Bardzo popularne w Toskanii są również wędliny, podawane jako przystawki lub w kanapkach. Takie kanapki cieszą się dużym powodzeniem na florentyńskich ulicach i możecie znaleźć wiele miejsc, gdzie je przygotowują.

Wedliny Toskania

Prosciutto toscano – toskańska szynka jest bardzo słona i posiada dzisiaj certyfikat DOP- denominacja pochodzenia kontrolowana. Jej przygotowanie musi odbywać się według dokładnych reguł i szynka powinna dojrzewać co najmniej 12 miesięcy.

Finocchiona – od finocchio czyli koperku, który dodawany jest do wędliny razem z czerwonym winem.

Soppressata – to wędlina produkowana z wieprzowych resztek czyli języka, policzków, ogona i chrząstki. Brzmi niezachęcająco, ale jej smak lubią nawet dzieci.

Lardo di Colonnata

Lardo di Colonnata – czyli wytrawny bekon-smalec z Collonaty, który zasługuje na specjalną wzmiankę. Dojrzewa on od sześciu do dwunastu miesięcy w specjalnych naczyniach z marmuru z okolic Carrary. Przed dojrzewaniem dodaje się do niego sól i przyprawy aromatyczne. Posiada bardzo delikatny smak, zjada się go na świeżym chlebie lub jako przystawkę.

MIĘSO
Bistecca alla fiorentina – befsztyk po florentyńsku to dość niedawny przysmak kuchni toskańskiej. Mięso wołowe było produktem luksusowym jeszcze kilkadziesiąt lat temu, a krowy i byki były potrzebne do produkcji mleka i do pracy w polu. Prawdziwa “fiorentina” to mięso ze specjalnej rasy krowy “chianiny”, jest ona podawana z kością i waży od 600 gr do 1400 gr, a jej cena w restauracjach to około 40 euro za kilo. Od wagi musicie odliczyć kość, za którą zapłacicie. Fiorentina powinna być przygotowana krwiście czyli “al sangue”, bo tylko w ten sposób zachowuje swój smak. Nie proście więc o befsztyk florentyński jeśli nie lubicie takiego przygotowania. Fiorentina podawana bez kości i tylko dla jednej osoby to “tagliata” i często dodawana jest do niej rukola, parmezan lub borowiki “porcini”.

Rosticciana Toskania

Rosticciana – żeberka świńskie przygotowane z solą, pieprzem i rozmarynem. Przygotowuje się je na grilu wszystkie razem a potem odcina na osobne porcje. Należy je zjadać posługując się rękami tak jak udka kurczaka.

Lampredotto i trippa – to dzisiaj typowy “street food”, ponieważ sprzedaje się je często w kioskach na ulicy i serwuje w kanapkach. Lampredotto to żołądki wołowe podczas gdy trippa to flaczki. W Toskanii gotuje się je z pomidorem, cebulą, selerem i posiadają delikatny smak. W kanapkach są serwowane z sosem pomidorowym lub zielonym na bazie pietruszki.

SŁODYCZE
W Toskanii nie mamy specjalnych deserów ani tortów. Wiele słodyczy tradycyjnie przygotowywano tylko w okresie karnawałowym czyli w styczniu i lutym. Jak na przykład cenci czyli podobne do polskich chrustów i faworków czy schiacciata alla fiorentina, ciasto biszkoptowe, przekładane kremem lub czekoladą.

Castagnaccio

Typowym wypiekiem jesiennym jest na przykład Castagnaccio, wykonywany z mąki kasztanowej, mleka i doprawiony rozmarynem, rodzynkami, oliwą i orzeszkami piniowymi. To taki deser dobry do przygotowania na szybko, bardzo pożywny i nie zawierający glutenu. Nie wszyscy lubią jego smak i konsystencję, ja na przykład nie przepadam.

Schiacciata con uva – ciasto z winogronem już bardziej lubię i szczegolnie w wersji z winogronem bez pestek. Ciasto to pojawia się we wrześniu, kiedy zaczyna się zbieranie winogron na toskańskich polach.

Biscotti i vin santo

Cantucci – biszkopty, które wywodzą się z regionu Prato, zawierają migdały i są podawane razem z vin santo, w którym należy je moczyć przed zjedzeniem, by nie połamać sobie zębów.

Panforte – typowy deser z Sieny przygotowywany w okresie bożonarodzeniowym, podobno od tysiąca lat. Był to deser przygotowywany dla bogaczy, ponieważ zawiera suszone owoce i bakalie, które bardzo drogo kosztowały. Dzisiaj też jego cena jest dość wysoka. Jest on bardzo sycący i dodatkowo posypuje się go cukrem pudrem.


To tyle o kuchni toskańskiej. Aż się zrobiłam głodna i zabiorę się za przygotowanie risotto z karczochami. Będąc wegetarianką stałam się specjalistką od różnego rodzaju risotto, warzyw i sosów do makaronów.
A do potraw z Toskanii dobrze pasuje lampka czerwonego wina.
Smacznego!


Tutaj kilka miejsc, gdzie można dobrze i lokalnie zjeść we Florencji.

PALIO W SIENIE – TRADYCJA, REGUŁY, KONTROWERSJA

Palio Siena

Palio czyli tradycyjne wyścigi konne w Sienie.

Czas na kontrowersyjny temat, a który pasjonuje mnie od miesiąca, czyli od czasu moich intensywnych wizyt w Sienie, by dokładnie poznać sztukę i tradycje tego pięknego miasta, wielowiekowej rywalki Florencji.

Kontrowersyjny, ponieważ Palio czyli odbywający się dwa razy w roku wyścig konny na piazza del Campo w Sienie, jest ogólnie krytykowany jako tradycja “głupia” i przede wszystkim okrutna dla zwierząt. Z drugiej strony, nie jest to folklorystyczne wydarzenie, jakich wiele we Włoszech, ale coś, co stanowi część DNA mieszkańców i czym żyją od narodzin aż do śmierci. Palio jest wielowiekową tradycją, związaną z historią, religią i odczuciem przynależności mieszkańców Sieny. By mieć zdanie na ten temat, lepiej znać trochę faktów, które chciałabym Wam przybliżyć. Oto historia tego wyścigu , jego zasady i przebieg.

Palio Siena alfierzy

KONTRADY PALIO
Miasto jest podzielone na kontrady, “contrade”, które wywodzą się od organizacji wojskowych, mających za cel organizowanie obrony w razie ataku i uczestniczenie w bitwach w czasach średniowiecznych. We Florencji również istniał taki podział miasta na dzielnice, ale z czasem stracił on znaczenie, podczas gdy w Sienie zachował się głównie dzięki Palio.

Początkowo kontrad było bardzo dużo: 60 potem 42 a od 1729 roku zostało ustanowionych oficjalnie 17 dzielnic. Podczas wizyty w mieście łatwo się zorientować, w jakim jesteście dystrykcie, znajdziecie napisy, symbole, flagi, rzeźby i tak dalej. Urodzić się w danym miejscu w Sienie, to znaczy urodzić się w danej kontradzie. Przynależność  do danej części miasta jest, można tak powiedzieć, wyssana z mlekiem matki i pociąga za sobą uczestnictwo w różnych inicjatywach, festynach, paradach, organizacji i płaceniu za Palio. Co ciekawe, w Sienie istnieje bardzo niski stopień przestępczości, co według badań socjologicznych jest spowodowane poczuciem przynależności do danej kontrady i odpowiedzialności za jej dobre imię. 

Konie Siena Palio

GENEZA PALIO
Tradycja organizowania wyścigu konnego w mieście sięga średniowiecza, był on aranżowany w ramach innych festynów i zabaw przez magnatów, a już pod koniec 13-go wieku konie biegły od jednego z wejść do miasta do ówczesnej katedry Św. Bonifacego. Już wtedy nagrodą było: “pallium” z łacińskiego: płaszcz-tunika, wykonana z kosztownego materiału.

Pierwsze Palio zorganizowane na okrągłym Piazza del Campo odbyło się prawdopodobnie na początku 17-go wieku i zostało zadedykowane Maryi z Provenzano. Wiąże się to z uważanym za cudowne wydarzeniem, które miało miejsce w 1552 roku. Jeden z hiszpańskich żołnierzy stacjonujących w mieście, prawdopodobnie pijany, strzela do ołtarzyka, gdzie znajdowała się figurka z terracotty Matki Boskiej z dzieciątkiem. Harkabuz wybucha w jego rękach, raniąc i zabijając go na miejscu, a według niektórych wersji żołnierz nawraca się na wiarę i staje się zagorzałym katolikiem.

Resztki rzeźby od tego wydarzenia są wenerowane przez mieszkańców miasta, a 40 lat po nim zostaje podjęta decyzja o budowie nowego kościoła, gdzie zostaje przeniesiona cudowna figurka. Wyścig organizowany drugiego lipca jest dedykowany właśnie Matce Boskiej z Provenzano.

palio Siena start

PALIO W SIERPNIU
Drugie Palio, szestnastego sierpnia, początkowo odbywało się jako wyścig zwycięskiej kontrady z lipca, organizowany przez nią według jej możliwości finansowych i preferencji. Wybrano ten właśnie dzień, ponieważ mieszkańcy Sieny od wieków wielbią Madonnę i wierzą, że ochroniła ona wielokrotnie miasto przed nieszczęściami i najeźdźcami. Przed ważnymi wydarzeniami, klucze miasta były zanoszone przed obraz Matki Boskiej w katedrze lub w innych kościołach. Tak więc piętnasty sierpnia, dzień Wniebowstąpienia Maryi był zawsze dniem hucznie obchodzonym w mieście. Jednak dopiero na początku dziewiętnastego wieku ten wyścig staje się oficjalnym turniejem między kontradami tak jak ten drugiego lipca.

Co jakiś czas organizowane jest specjalne Palio. Ostatnie odbyło się dwudziestego października 2018 roku, z okazji rocznicy stu lat od zakończenia pierwszej wojny światowej. Czyli, jak to mówią, każdy powód jest dobry.

Palio Siena flaga

Palio kosztuje i mówi się nawet o dwóch milionach euro, które musi zainwestować dana kontrada, by wygrać wyścig. Ciekawostka: kontrady często opłacają znanych artystów do dekoracji flagi. Na przykład w 2004 roku polski artysta Igor Mitoraj zaprojektował flagę dla kontrady Żółwia. Natomiast flaga Charlesa Szymkowicza, Żyda pochodzenia polskiego, zostala ekskomunikowana w 2018 roku przez biskupa, ponieważ Madonna trzyma w ramionach konia zamiast dzieciątka. 

PALIO – ZASADY
W palio uczestniczy dziesięć kontrad, trzy są losowane, a siedem to te, które nie uczestniczyły w poprzednim wyścigu, tego samego dnia. Konie również są losowane i nie można ich zmienić. Mówiąc o koniach, to traktowane są one na równi bogów, to od nich głównie zależy przecież wynik wyścigu i honor całej kontrady. Nawet “mustang”, który dobiegnie do końcowej linii bez jeźdźca na grzbiecie wygrywa i to się czasami zdarza. Na koniach tradycyjnie jedzie się bez siodła!

Palio Siena kon

Już od marca, konie specjalnej rasy berberyjskiej (uważane za najbardziej nadające się do takich wyścigów), przynajmniej pięcioletnie, są testowane i badane przez weterynarzy. Ich stan zdrowotny i kondycja fizyczna musi być bardzo dobra i muszą mieć dobre wyniki w próbach biegów wykonywanych na specjalnym terenie, który imituje formę Piazza del Campo.

W wyścigu, liczy się pierwsze miejsce, drugie jest uważane za porażkę, inne nie są w ogóle kontemplowane. Przy losowaniu koni, każda kontrada znając jego możliwości, wie już mniej więcej jakie są szanse na wygranie wyścigu, nawet jeśli fortuna różnie może zadecydować. W każdym razie, jeżeli wylosowane zwierzę nie daje większych nadziei, kontrada zajmuje się opracowaniem planu jak skutecznie przeszkodzić swojej rywalce. Każda dzielnica ma swojego tradycyjnego “wroga” i nierzadko odbywają się między nimi bójki na ulicach. Spokojnie… walki te, wbrew pozorom, rozgrywają się według tradycyjnych zasad, więc lepiej nie interweniujcie, jeśli zdarzy Wam się na nie trafić.

Palio Siena kolacja

GORĄCE CZTERY DNI PRZED PALIO
Cztery dni przed wydarzeniem odbywa się losowanie koni i zazwyczaj wtedy dobierany jest dżokej ponieważ zaczynają się oficjalne próby na Piazza del Campo, jedna rano i jedna wieczorem. To najlepszy moment, by coś zobaczyć i zrozumieć bez przepychanki. Ostatnia próba poranna przed Palio nazywana jest “provaccia” czyli słabiutka, ponieważ nikt nie chce zmęczyć konia w dzień wyścigu.

Wieczór przed Palio jest niesamowity, w każdej kontradzie odbywa się kolacja na ulicy, wszystko jest przygotowane przez podekscytowanych mieszkańców a turyści zaproszeni do czynnego uczestnictwa w ich radości.

W dzień wyścigu już o ósmej rano odbywa się msza dla dżokejów a o 10.30 ich poświęcenie, po tym wydarzeniu nie mogą oni już być zmienieni. O piętnastej na Piazza del Campo ma natomiast miejsce poświęcenie koni. Wielka parada w kostiumach historycznych zaczyna się na placu o siedemnastej i trwa około dwóch godzin.
Paradują : organizatorzy, kontrady, chorąży, harcerze, jest to wielka riewokacja historyczna czasów glorii miasta.

Palio Siena wyscig

Bieg zaczyna się od dziewiętnastej i trwa około 90 sekund, 90 sekund zatrzymania oddechu dla wielu mieszkańców. Pozycja koni na starcie jest losowana, sznur podnosi się dzięki skomplikowanemu mechanizmowi, kiedy wszystkie konie wejdą pyskami w jego zasięg. Wykonywane są trzy okrążenia placu, a zwycięska kontrada zaczyna od razu świętowanie i kończy gdzieś dwa miesiące później koło października.

Tak to wygląda w dużym skrócie, choć wiele zasad jest skomplikowanych i nieznanych dla niewtajemniczonych w Palio.

PALIO – KONTROWERSJE
Według statystyk organizacji LAV od 1970 do 2015 roku w Palio zginęło 50 koni czyli jeden rocznie. Wiele z nich zostaje zranionych i nie nadaje się już potem do żadnych wyścigów. Z drugiej strony, liczba wypadków została bardzo zmniejszona w ostatnich latach na skutek protestów tych właśnie organizacji, zajmujących się obroną praw zwierząt. Wykonuje się aktualnie więcej testów na doping i przestrzega się bardziej zasad. Konie, które zostały zranione są zawożone ambulansem do kliniki weterynaryjnej a po rekonwalescencji oddawane właścicielowi. Właściciel dysponuje potem nimi według własnego uznania, więc nie wiemy, co się z nimi dalej dzieje.
Często upadają i ranią się też dżokeje, z tą różnicą, iż oni sami wybierają swój los i są za swoją pracę opłacani.

Palio Siena ludzie

KONKLUZJA
Palio dzisiaj jest fenomenem turystycznym, za który niektórzy płacą 1000 euro, bo tyle kosztuje porządny bilet plus hotel i wyżywienie w tych dniach. Przeciętnego Sieneńczyka niewiele to obchodzi, prawdopodobnie wolałby, by wyścigi odbywały się za „zamkniętymi drzwiami” zamiast miasta przepełnionego turystami, którzy często nie rozumieją zasad i łamią niezapisaną etykietę zachowania. 

Gdyby zabroniono Palio, należałoby też zabronić wszystkich wyścigów konnych na hipodromach, gdzie traktowanie zwierząt jest o wiele gorsze a wypadki również zdarzają się często, po których konie zazwyczaj trafiają do masarni na kiełbaski. Myślę, że prędzej czy później ten dzień nadejdzie w historii ludzkości, zabronienie całkowite wykorzystywania zwierząt do jakichkolwiek przedstawień, rekreacji, cyrków i tak dalej.

Moje odczucia co tej tradycji, są dość mieszanie i trudno mi dać jednoznaczną opinię na ten temat. W tym roku, mam nadzieję przeżyć emocje przed Palio i pojechać do Sieny na jeden dzień w okresie przedwyścigowym i dowiedzieć się czegoś więcej na mojej skórze. A Wy co o tym myślicie?

BILETY NA PALIO:
https://www.jacopodellatorre.com/palio_tickets_and_contrada_dinners/

STATYSTYKI PALIO
https://www.ilpalio.org/
https://www.ilpalio.siena.it/5/Statistiche/


Zapraszam na wycieczkę po Sienie!

TANIO, SMACZNIE I LOKALNIE

Czyli moja lista miejsc, gdzie dobrze zjeść we Florencji i nie przepłacać.




Najlepsza pizza we Florencji, to zdecydowanie w Pizzeria Da Michele, zaraz przy Mercato centrale. Zgodnie z tradycją neapolitańską, miasta, z którego wywodzi się pizza, jest ona robiona na cieście trochę grubszym i tylko w kilku rodzajach, sekretem jest właśnie wysoka jakość każdego składnika. Nie można tam rezerwować miejsca, tylko należy przyjść i zapisać się na liście i poczekać. Jeżeli chcecie uniknąć kolejki i czekania, po prostu przyjdźcie w godzinach około 12 i 18.30-19 czyli trochę wcześniej niż Włosi.

Trattoria Mario
Obok Pizzerii San Michele, historyczne miejsce od 1953 roku. Najlepsze tradycyjne toskańskie dania takie jak befsztyk czyli bistecca fiorentina, rosticciana czy pappa al pomodoro. Nie jest to miejsce wyszukane, wszyscy razem siedzą przy stole, w gwarze i szumie, popijając vino di casa, czyli wino lokalne. Polecane dla tych, którzy mają ochotę na folklor i tradycje i na rozmowę z sąsiadem. Obowiązują podobne zasady: bez rezerwacji.



Mercato centrale czyli główny targ, to wielka hala zbudowana pod koniec 19-tego wieku i kilka lat temu odrestaurowana. Na parterze znajdziecie targ i wiele miejsc, gdzie smacznie i szybko zjeść, jak na przykład historyczne miejsce: Da Nerbone, wyspecjalizowane we flaczkach (trippa i lampredotto po włosku) albo stanowisko z rybami, gdzie możecie spróbować „Frittura di pesce” czy miejsce, gdzie sprzedają świeżo zrobiony makaron, tortellini i ravioli. Podczas gdy targ jest otwarty do godziny 14tej, na pierwszym piętrze możecie zjeść aż do północy, rozkoszując się przysmakami z różnych części Włoch albo potrawami wegańskim czy też chińskimi pierożkami, lepionymi na Waszych oczach.

Il Latini
Restauracja, która od wielu lat cieszy się dużą popularnością wśród turystów jako miejsce tanie i przygotowujące typowo toskańskie potrawy. Znajduje się w samym centrum miasta, niedaleko Santa Maria Novella i trzeba poczekać w kolejce na zewnątrz na miejsce.

Il Vegetariano, 15 minut od Duomo, historyczne miejsce, gdzie od lat gotują pysznie po wegetariańsku i wegańsku, nie wydziwiając, czyli używając składników ogólnie dostępnych. Codziennnie inne propozycje dań na tablicy, świeże warzywa i przepyszne torty. Zdrowo i niedrogo.



Libreria Brac
Mała księgarnia z kilkoma stolikami gdzie przygotowują potrawy wegetariańskie i wegańskie w oryginalny sposób. Polecana, jeżeli macie ochotę na ciszę i spokój i na skosztowanie czegoś innego, nie zapomnijcie tylko o zarezerwowaniu wcześniej. Do zamówienia piatto unico, czyli jedno danie za 15 euro, do którego możecie wybrać jedną przystawkę, jedno pierwsze danie i jedno drugie. Mają też wspaniały wybór win i smakowite desery.

Street food
W centrum Florencji, możecie smacznie zjeść panino czyli kanapkę, sprzedawaną w ciasnych uliczkach na przykład koło kościoła Santa Margherita dei Cerchi czy na Via dei Neri. Możecie zamówić z listy lub sami wybrać składniki. Taka kanapka kosztuje 4 albo 5 euro a do tego kieliszek wina około 2 euro. 
Na ulicach sprzedawane są również kanapki z flaczkami czyli trippa i lampredotto. Podczas gdy trippa to nasze flaczki, lampredotto to żołądek wołowy. Do kanapek jest dodawany sos zielony lub pomidorowy. Inną specjalnością jest bollito: czyli gotowane kawałki różnych mięs.



Self Service Leonardo
W samym centrum obok Piazza della Repubblica. Miejsce bardzo lubiane przez grupy turystyczne. Szybko, tanio i smacznie, taki rodzaj stołówki jeżeli nie chcecie przepłacać, nie interesuje Was aspekt estetyczny a do brzucha coś dobrego trzeba wrzucić i najlepiej na siedząco. Ceny pierwszych przystawek to 3 euro, pierwszych dań to około 4 euro i tak dalej.

Generalnie polecam lokalne miejsca po drugiej stronie rzeki Arno, gdzie naprawdę można smacznie zjeść, bez przepłacania, na przykład: Caffè Notte Bistrot, Osteria Paradiso, Trattoria dell’Orto, Trattoria 4 Leoni , I Brindellone.