TENET I MAGICZNY KWADRAT – SATOR

Tenet, film Christophera Nolana

Czy widzieliście już nowy film Christophera Nolana, Tenet? W wielu miejscach we Włoszech otwarto kina dopiero od niedawna, a to film, o którym wszyscy mówią i piszą. Jeszcze nie miałam okazji go obejrzeć, ale słyszałam od znajomych, że trzeba przygotować się na duże skoki w czasie i przestrzeni i problemy ze zrozumieniem wątku i fabuły.

Już sam tytuł: Tenet jest fascynujący i mało kto wie, iż odnosi się do centralnego słowa zawartego w magicznym kwadracie Sator. Ten kwadrat został znaleziony w wielu miejscach byłego Cesarstwa Rzymskiego. Najstarsze kwadraty odkryto w 1925 i w 1936 roku roku na kolumnach w Pompejach. Ich datę szacuje się na pierwszy wiek naszej ery, a dokładnie 76 rok, przed wybuchem Wezuwiusza. Inne kwadraty znaleziono na kościołach i zamkach w całej Europie. W Toskanii jeden z bardziej znanych jest wbudowany w zewnętrzną ścianę katedry w Sienie.

SATOR Kwadrat, Duomo, Siena

Kwadrat, jak widzicie na zdjęciu, zawiera pięć słów: Sator, Arepo, Tenet, Opera i Rotas, które mogą być czytane poziomo i pionowo, od prawej i od lewej, tworząc w ten sposób palindrom. Każde słowo pojawia się cztery razy w kwadracie. Jego znaczenie i funkcja pozostają jednak tajemnicą mimo wielu hipotez i badań. Na przykład znaczenie słów zostało zinterpretowane w ten sposób:

Sator, czyli siewca i alegorycznie w Nowym Testamencie, stworzyciel i ojciec. W kulturze rzymskiej mówi się o uniwersalnym stworzycielu, a niektórzy badawcze odnoszą to słowo do boga Saturna.

Arepo, słowo to nie pojawia się w żadnym tekście łacińskim, choć istnieje podobieństwo z greckim słowem “aripus” czyli sierpem. Miałoby to wtedy sens wraz ze słowem siewca lub Saturn, którego jednym z atrybutów jest właśnie sierp.

Tenet, czyli z języka łacińskiego, trzyma, prowadzi.

Opera, może znaczyć ostrożnie lub dzieło.

Rotas, czyli koła.

Całe zdanie zostało zinterpretowane przez wielu badaczy jako: “Pan lub stworzyciel ziem zarządza cielesnymi kołami”. Zmiana kolejności słów na “Sator opera tenet arepo rotas“ daje inne znaczenie: “Siewca decyduje o swoich codziennych pracach, ale wyższy sąd decyduje o jego losie“. Jest wiele innych interpretacji i odsyłam Was do poszukiwań i lektur jeśli jesteście zainteresowani tym tematem.

Kwadrat magiczny, Tenet

Jeśli chodzi o słowo Tenet wykorzystane nieprzypadkowo przez reżysera jako tytuł filmu, znajduje się ono w samym centrum kwadratu. Ramiona słowa tworzą formę krzyża templariuszy, zakonu aktywnego w centralnej Europie od 12go do 14go wieku.

Rycerski zakon chronił początkowo pielgrzymów a później uczestniczył w wielu bitwach i w krucjatach, co dawało mu okazję do wielu podróży i rozprzestrzenienia własnej symboliki i kultury na terenie całej Europy. Wiele kościołów, gdzie znaleziono kwadrat Sator było związane właśnie z działalnością templariuszy. Znaczenie kwadratu staje się w ten sposób jeszcze bardziej tajemnicze.

Dużo symboli popularnych w średniowieczu pozostaje dla nas dzisiaj zagadką. Na przykład kościół we Florencji, San Miniato al Monte, a szczególnie jego fasada posiada wiele tajemnic i dziwnych reprezentacji, też związanych z kulturą templariuszy. Ich znaczenie jest jednak nie lada wyzwaniem dla badaczy i historyków, a nas fascynuje i zaciekawia.

San Miniato al Monte, Florencja

DUCHOWE MIEJSCA W POŁUDNIOWEJ CZĘŚCI TOSKANII

Sanktuarium la Verna, widok zbocza

Istnieją miejsca, które skłaniają do refleksji i medytacji, ponieważ posiadają wyczuwalną atmosferę ciszy i duchowości, niekoniecznie tylko dla wierzących. Przed wybuchem epidemii, miałam okazję ponownie odwiedzić trzy takie duchowe miejsca w południowej Toskanii. Znajdują się one niedaleko od siebie, są otoczone pięknem natury i możecie je zobaczyć, organizując jednodniową wycieczkę wypożyczonym samochodem.

Franciszkańskie sanktuarium La Verna, niedaleko Chiusi pod Arezzo, zostało wzniesione na południowym stoku szczytu góry Penna, na wysokości 1128 m n.p.m. Teren na budowę został podarowany św. Franciszkowi przez hrabię Orlando z Chiusi w 1213 roku. Hrabia był pod wrażeniem kazań i osobowości Biedaczyny z Asyżu, który często izolował się na terenach puszczy Casentino, aby praktykować modlitwę i posty. Co ciekawe, te właśnie miejsca były od wieków uczęszczane przez podróżników, którzy nocą chronili się w licznych grotach i szparach górskich. W czasach pogańskich czczono tutaj boginię Laverę, patronkę podróżujących i boga gór Pen, od których imion pochodzą nazwy: La Verna i Penna.

Już w 1216 roku na zboczu powstały pierwsze cele mnichów i mały kościół Santa Maria degli Angeli – Matki Bożej Anielskiej. W 1224 roku Franciszek według historyków i hagiografów, otrzymał właśnie pod skałą La Verna stygmaty. Scena została wielokrotnie przedstawiona na freskach przez różnych malarzy. Jeden z ciekawszych fresków to ten Domenica Ghirlandaio w kościele Santa Trinita we Florencji. Oprócz sanktuarium, po prawej stronie widać zupełnie nieprawdopodobnie: Pizę z Krzywą Wieżą.

D. Ghirlandaio - Sw. Franciszek otrzymuje stygmaty

Po śmierci Biedaczyny zaczęto budowę głównej bazyliki, kaplicy stygmat, niedaleko miejsca, gdzie miało miejsce wydarzenie i powiększono pierwszy kościółek Santa Maria degli Angeli. Miejscem do dzisiaj zajmują się franciszkanie, prowadzą hostel i restaurację oraz organizują rekolekcje, dni skupienia i coroczne wydarzenia. Jak na przykład wrześniowy zjazd pielgrzymów, by przeżywać rocznicę stygmat. Sanktuarium jest zawsze otwarte na odwiedziny i modlitwę.

Na uwagę w sanktuarium zasługują niektóre obrazy przedstawiające sceny z życia Św. Franciszka, majoliki z 15 go wieku, z warsztatu della Robbia i korytarz Stygmatów z 16 go wieku. Korytarz został ozdobiony freskami autorstwa Baccio Maria Bacci, florentyńskiego malarza z 20 go wieku. Z gównego placu Quadrante można zejść kręta droga, by odwiedzić miejsca modlitwy świętego Franciszka jak na przykład “Sasso spicco” czyli widoczny kamień.

Polecam Wam stronę sanktuarium, by dowiedzieć się więcej o tym miejscu i o wszystkich wydarzeniach i konferencjach.
https://www.laverna.it/en/sanctuary/

Dookoła sanktuarium znajduje się wiele oznaczonych ścieżek w narodowym parku Casentino. Można natknąć się na ślady wilków, dzików, saren, jeżozwierzy. Co roku, jesienią, amatorzy obserwacji natury, próbują usłyszeć i zobaczyć samców jeleni walczących między sobą w okresie godowym.

Camaldoli, widok z lotu ptaka

40 km od Verny, znajduje się inne ciekawe duchowe miejsce – Eremo di Camaldoli. Św. Romuald z Rawenny założył właśnie tutaj w 1012 roku nowy zakon pustelniczy. Podobnie jak W Vernie, budowle znajdują się na wysokości 1100 m n.p.m. Zakon został nazwany Camaldolesi, po polsku kamedułów, od nazwy miejscowości. Na początku znajdowało się tutaj tylko 5 cel dla mnichów i małe oratorium, a potem ich liczba wzrosła do 20 i tak zostało do dziś. Mnisi wiedli życie pustelnicze, w milczeniu i odosobnieniu, skupiając się na nauce, modlitwie, pracy i medytacji.

Cela Sw. Romualda, struktura

Ich cele zostały zbudowane jak spirala, w centrum znajdowała się sypialnia i miejsce do nauki, a dookoła kapliczka, ubikacja, miejsce na drewno i mały schowek. Położenie sypialni w centrum celi pozwalało na zachowanie ciepła, w okresie zimowym i chłodu w okresie letnim. Zimy zdarzały się tutaj bardzo ostre. Każdy mnich miał własny mały ogród, a jedzenie było dostarczane codziennie przez specjalny otwór w drzwiach.

Dzisiaj znajduje się tutaj zarówno eremo czyli pustelnia jak i klasztor. Mnisi śledzą tę samą regułę zakonną, ale ci, przebywający w klasztorze prowadzą życie bardziej wspólnotowe. Można zwiedzić celę św. Romualda, foresterię czyli dom pielgrzyma, kościół i refektarz. Kościół został zbudowany w stylu romańskim na poczatku 11 go wieku i wielokrotnie zmieniony w ciągu wieków. W Eremo jest pochowanych wiele osobistości zakonu jak na przykład Ambrogio Traversari, erudyta, humanista i tłumacz dzieł klasycznych. Był on ważną postacią w 15 tym wieku, uczestniczył w soborze florentyńskim i konsultowano go wielokrotnie w ważnych dla miasta sprawach i decyzjach.

W Eremo do dzisiaj mieszka kilku mnichów, którzy prowadzą życie pustelnicze. Natomiast w klasztorze organizuje się rekolekcje, spotkania, pobyty i noclegi, a w tradycyjnej aptece można zakupić wiele ciekawych produktów, wyrabianych do dzisiaj przez kamedułów. Niestety strona internetowa jest dostępna tylko w języku włoskim. Podobnie jak w sanktuarium Verna, okolice parku narodowego oferują interesujące trasy dla amatorów pieszych wędrówek.
https://www.camaldoli.it/

Pieve di San Romena

Przemieszczając się w kierunku Florencji, możecie zatrzymać się przy sugestywnym romańskim kościele Pieve di San Pietro a Romena. Obok kościoła znajdują się budynki bractwa – Fraternità di San Romena, aktywnie promującego życie duchowe, organizujące medytacje, rekolekcje i konferencje. Kalendarz wydarzeń jest dostępny w języku włoskim na stronie internetowej: http://www.romena.it/

Fraternità została założona przez księdza Don Luigi w 1991 roku i dzisiaj jest jedną z aktywniejszych rzeczywistości chrześcijańskich w Toskanii, skoncentrowanej na życiu w rodzinie, młodzieży i na rozwoju duchowym. W lecie przybywa tutaj wiele rodzin, miejscowych i turystów, zwabionych zarówno pięknem miejsca, jak i chłodem. Są dostępne stoły na świeżym powietrzu na posiłek, bar i restauracja, organizowane są również wydarzenia pod gołym niebem. Ścieżką od kościoła można wejść na wzgórze, gdzie znajdują się resztki Zamku Romena.

Zamek Romena

Kościół zbudowany w 12 tym wieku na miejscu jeszcze starszej świątyni z 8 go wieku, prezentuje typowy wygląd wczesnoromański. Na zewnątrz widać zniszczenia fasady, boku i apsydy, spowodowane osunięciem się terenu w 1678 roku i trzęsieniem ziemi w 1729 roku. W środku aspekt jest masywny i surowy, z typowymi potężnymi romańskimi kolumnami. Zwróćcie uwagę na kapituły ozdobione motywami i historiami. Po prawej stronie kościoła widać późnoromańskie baptysterium.


Zapraszam Was do odwiedzenia tych niesamowitych miejsc podczas Waszego pobytu w Toskanii.

MIECZ W SKALE ISTNIEJE NAPRAWDĘ



MIECZ W SKALE
Na pewno słyszeliście o mieczu króla Artura: Excaliburze. Ale prawdopodobnie nie wiecie, iż istnieje wcześniejsza wersja tej opowieści, bo z końca 12-tego wieku, z prawdziwym mieczem wbitym w skałę i wywodzi się ona z Toskanii. W San Galgano do dzisiaj możecie podziwiać miecz, którego data jest potwierdzona badaniami naukowymi, romańską kapliczkę z freskami, gdzie znajduje się również grób Św. Galgano i przepiękny „szkielet” pierwszego, gotyckiego kościoła w Toskanii.

Ale zacznijmy od początku. Galgano z ojca Guidotto, urodził się około 1150 roku (brakuje dokumentów potwierdzających dokładną datę jego urodzenia) w Chiusdino, w zamożnej rodzinie rycerskiej i jak to bywało w tamtych czasach, on również otrzymuje podobne wykształcenie i zawód. Jego egzystencja przebiega miło, hucznie i w luksusach. Jednak kilka dni po śmierci ojca, w 1178 roku, Galgano ma wizję Archanioła Michała, która powoduje w nim zmianę charakteru i chęć innego, pobożnego życia.

San Galgano miecz

W następnym “śnie”, anioł prowadzi go na wzgórze niedaleko miasta, Montesiepi, gdzie młodzieniec widzi dwunastu apostołów i Matkę Boską, nakazującą mu zbudowanie tam domu Bożego. Galgano, chcąc się pomodlić i nie umiejąc wykonać krzyża z drewna, wbija w teren swój własny miecz i to właśnie przed nim uklęka. Od tego momentu prowadzi pustelniczy tryb życia, mimo iż zarówno jego matka jak i przyjaciele próbują go odwieść od tej decyzji. Szybko roznosi się wieść o tajemniczej mocy, która promieniuje z miecza w skale i zaczynają się schodzić do młodzieńca ludzie w poszukiwaniu uzdrowień, egzorcyzmów i podobnych cudów.

Chiusdino

Niektórzy z nich decydują się na pójście w jego ślady i szybko dookoła Galgano zbiera się grupa naśladowców i zwolenników. Galgano udaje się do Rzymu, by dostać od papieża pozwolenie na utworzenie zakonu, a podczas jego nieobecności, miecz zostaje zniszczony przez trzech mężczyzn, prawdopodobnie zazdrosnych z powodu jego sukcesu i uznania. Zostają oni wedlug legendy surowo ukarani, jeden zostaje utopiony w rzece, w drugiego uderza piorun, a trzeci z nich zostaje rozdarty przez wilki. Co ciekawe, w kaplicy na wzgórzu, przechowywane są jako relikwie kości, podobno właśnie jego ramion, rozszarpanych przez zwierzęta.

Montesiepi

Galgano rekonstruuje miecz i tym razem wbija go w skałę, gdzie, jak zaklęty, istnieje aż do dzisiaj. Rok po tej rezygnacji z życia świeckiego, w 1181 roku, Galgano umiera i bardzo szybko dochodzi do jego kanonizacji.
W miejscu, gdzie znajduje się miecz, zostaje zbudowana kapliczka, a na początku trzynastego wieku, zakon Cystersów zaczyna konstrukcję kościoła niedaleko tego miejsca, nazwanego właśnie San Galgano.

Cała ta historia jest bardzo fascynująca, mamy wiele dokumentów, które potwierdzają autentyczność niektórych wydarzeń a dookoła postaci Św. Galgano pojawiło się wiele legend i wielu artystów przedstawiło go na swoich dziełach, co potwierdza autentyczność jego kultu i jego duże rozprzestrzenienie.

Opactwo San galgano

Dzisiaj z opactwa San Galgano pozostała tylko struktura kościoła, ale w kapliczce Montesiepi, możecie zobaczyć nie tylko miecz w skale, ale również resztki cyklu fresków z 14-tego wieku, jednego z bardziej znanych malarzy z Sieny: Ambrogio Lorenzetti. Kapliczka jest pokryta ciekawą kopułą, która bardzo przypomina kształt mauzoleów rzymskich dedykowanych męczennikom. Wejście do opactwa jest płatne, ale w cenie tego samego biletu, można również wejść do otworzonego w 2015 roku muzeum w Chiusdino, gdzie znajdują się ciekawe eksponaty i obrazy, związane z historią Świętego.


Chiusdino

Chiusdino również warte jest wizyty, można pochodzić brukowanymi, wąskimi uliczkami, zobaczyć widok na okolice, odwiedzić dom rodzinny Galgano, kościół romański Archanioła Michała i znacznie późniejszy kościół Św. Sebastiana.
Właśnie tutaj pozuję żartobliwie do zdjęcia z jedną z mieszkanek miasteczka.

Św. Galgano jest w pewnym sensie pierwowzorem Św. Franciszka, w czasach dużej korupcji kościoła, oboje przywołują do powrotu do natury, prostoty i do życia w ubóstwie. Jego historia jest też pierwowzorem mitu o królu Arturze, elementy takie jak miecz, dwunastu apostołów, magiczna moc i natura odwołują się do pewnych archetypów i uderzają w naszą podświadomość.

Opactwo to następne miejsce, które możecie zamieścić na liście do zobaczenia podczas Waszego pobytu w Toskanii.